Kożuchy sprowadzamy z zagranicy, choć owiec w Polsce dużo.
W Klecku powstaje spółdzielnia garbarsko – kożucharska, która zaspokoi przynajmniej w części potrzeby rynku, budując dużą garbarnię. Dotychczas sprowadzaliśmy kozuchy przeważnie z zagranicy, jakkolwiek owiec jest sporo w Polsce i wełna ich nie gorsza od zagranicy. Hodowla owiec opłaca się bardzo, a jednak produkcja owczarska pokrywa zaledwie 5 procent zapotrzebowania wełny, a 10 procent zapotrzebowania kożuchów. Z zagranicy zaś sprowadzamy rocznie za 120. 000. 000 zł wełny i za 15. 000. 000 zł kożuchów. Hodowla owiec napotyka na trudności, nie ze względu na ziemię i klimat, gdyż te nadają się idealnie, lecz ze względu na brak warsztatów przetwórczych, obrabiających surowe skory kożuchowe. Brak ten odczuwa się boleśnie właśnie na ziemiach wschodnich. , gdyż transport źle oddziaływa na surowe skóry, które często ulegają w drodze zniszczeniu. Kurier Bialostocki nr 7 z dnia 28 kwietnia 1939r.
2023-07-28 Zbigniew Wołocznik