Ze wspomnień mojej Mamy Laurencji z Bielskich: "W Dubrowie mieszkali nasi dziadkowie Kaznowscy z córką Heleną Puszkinową i krewną – niemową. Czyja to była siostra, dziadka Kaznowskiego, czy babci, nie wiem. (.. . ) dziadek Kaznowski był bratem Marii Czaplińskiej – naszej babci. (.. . ) W Dubrowie, u dziadków byłam dwa razy. Pierwszy raz ze Zdzichem w 1940 r. , a po raz drugi sama w 1941. Wróciłam od nich 22 czerwca 1941 r. dzień wybuchu wojny niemiecko – bolszewickiej. (W tym czasie sowieci zaczęli wywozić ludzi i babcia obawiała się, że albo ich wywiozą i mnie zabiorą razem, albo wywiozą moich z Mołodeczna i ja zostanę sama). Do Dubrowy zabierała nas oba razy ciotka Hela. W Dubrowie mieszkał też jej brat Jan, który miał córeczkę niemowę. (.. . )W Dubrowie bywałam tez u krewnych Pożarzyckich. "
2018-03-10 Stefan Jaworski