Bardzo, ale to bardzo dziękuję za podpowiedź! To dla mnie zupełnie nowa informacja, ponieważ moja rodzina nie wiedziała, co się stało z Aleksandrem! Jego losy znamy tylko do momentu uwięzienia w Woldenbergu. Babcia szukała go przez Czerwony Krzyż i nigdy nie znalazła. Został uznany za zmarłego, a tu się okazuje, że chyba przeżył. Jeszcze raz bardzo dziękuję! Magdalena
2025-07-21 Magdalena Słota