Mój ojciec nazywał się Stanisław Skorb i urodził się w Sosnoborze dn. 16. 03. 1911r. (data urodzin może być inna). Rodzicami jego byli: Stefan Skorb i Albina z domu Kolbacka. Z tego co mi wiadomo w Sosnoborze -po sąsiedzku- mieszkał też brat Stefana Skorba, ale nie pamiętam jak miał na imię. Ojciec mój miał trzech braci- Jana, Antoniego i chyba(nie jestem pewna) Michała, oraz cztery siostry. Jedna z nich miała na imię Janina, innych nie pamiętam choć zdaje mi się,że była też Jadwiga i Bronia, ale to nie jest pewne, czwartej nie pamiętam. Mój ojciec, jako najmłodszy, został wysłany przez rodziców na terminowanie do szewca. W czasie wojny został wywieziony na roboty do Niemiec i po wojnie już nie wrócił w rodzinne strony. Jego brat Jan po wojnie zamieszkał w okolicy Szczecina (w Wąwolnicy). Tam też mieszkała siostra Janina z rodziną. Antoni Skorb miał cztery córki:Reginę, Zosię,Jadzię i Lodzię. Wracając z targu został zamordowany wraz ze swoją mamą. Jego żonę zamordowano nocą w domu. Jan Skorb po wielu trudach sprowadził dzieci brata Antoniego do Polski. I to są wszystkie informacje na temat rodziny mojego ojca jakie pamietam. Możliwe że nie są to pewne informacje, bo przywołane z pamięci, z tego co opowiadał mój ojciec. Nazwiska Skorb nigdy nigdzie nie spotkałam, dlatego tak bardzo ucieszyłam się widząc Pana nazwisko, Panie Mariuszu. Sosnobór leży blisko Prudzian więc mam nadzieję, że zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa.
Serdecznie pozdrawiam Teresa Buczyńska z domu Skorb.
2014-05-11 Teresa Buczyńska