Sam kiedyś napisał zawiadomienie, sam teraz i przedłużę))) znalazł lokalizację tego majątku (bardziej prawidłowo to, co od jego pozostało). W lasach Braslawszczyzny koło wsi i kościoła Pelikany, dzięki letniej pogodzie (drogi nie rozmyło) i udanemu spotkaniu z jednym z miejscowych dziadków z jednego z chutorów, mi udało się znaleźć reszty trzech fundamentów, co pociemniało od dymu i spaleniska, od majątku. Ze słów tego miejscowego dziadka, budowa była spalona partyzantami w okresie wojny. Którymi właśnie partyzantami - radzieckimi, litewskimi, czy partyzantami Armii Краjowej - to mi wyjaśnić nie udało się, lecz chodzi pogłoska, że "spaliły" na tle niektórej przedwojennej osobistej niechęci kogoś do nowego gospodarza tej budowy, tzn. jeszcze do 1939 roku Bobrowskie sprzedał te budowy nowemu gospodarzowi. Ze słów "miejscowych", nowego gospodarza Stawarele zastrzelili partyzanci, a jego żonę i córkę (7-8 lat) puściły i oni pojechali w Wilno.
2015-09-20 александр alex бобровский